Żywienie szynszyli

Pokarm suchy

Szynszyle to zwierzęta roślinożerne. Dziko żyjące, jedzą szorstkie źdźbła traw, nasiona, drobne pędy, owoce, korę drzew i krzewów oraz zioła. Zwierzęta hodowlane są w pełni uzależnione od człowieka, dlatego też należy dostarczyć im odpowiedni pokarm.

Karma

Układ pokarmowy szynszyli jest bardzo delikatny, dlatego wszystkie zmiany w diecie powinny zachodzić stopniowo. Nowo przybyła szynszyla powinna dostawać na początku taką karmę jak w sklepie, a potem mieszankę, gdzie powoli będzie się znajdować coraz więcej nowej karmy. Tak samo należy przystosowywać szynszylę do paszy mokrej.
Najlepszym pokarmem dla szynszyli jest pasza sucha sprzedawana w sklepach zoologicznych: mieszanka dla szynszyli lub granulat, który wzbogacamy sami,jeśli chcemy, choć nie jest to konieczne, np. lucerną, nasionami zbóż. Różne są karmy w sklepach, ja preferuję czysty granulat, opakowany w folię, "tłusty w dotyku", nie wysuszony na wiór, pachnący. Nie lubię mieszanek z dużą ilością pszenicy, kawałków kolorowych wapienek - to tylko zapychacze wagi mieszanki, szylka większość z tego zostawia w misce.

Najlepiej jeśli się ma taką możliwość, sprawdzać karmę w sklepie, czy nie jest zamolona. Mole lubią zagnieżdżać się w środku, te małe szare, latające owady składają jajeczka w charakterystycznych pajęczynkach, stąd łatwo je zauważyć. Co prawda nie są specjalnie trujące, ale szynszyla może zastrajkowac i nie jeść takiej karmy, nie mówiąc już o wylęgarni moli przyniesionej do naszego domu. Najlepiej dobrze przechowywać jedzonko, zakmnięte w słoiczkach, ja mam podzielone na pokarm podstawowy i smakołyki, sama mieszam szylkowi, a zioła trzymam w papierowych torbach. (sama suszę, mam taką możliwość).

Porcja na wieczór.

Porcje: Szynszyli należy podawać dwie łyżki stołowe pokarmu, najlepiej wieczorem. Dla maluchów do trzeciego miesiąca życia podaje się jedną łyżkę rano i wieczorem. Jak da się więcej, to najwyżej zostawi, chyba że to smakołyk, zauważyłam, że ile dam migdałów szylkowi, tyle zniknie, choćby miał pęknąć.:)

Karma podstawowa + słonecznik + zioła

Jedzenie powinno się znajdować w metalowej miseczce, najlepiej zawieszanej na bocznej ściance. Każdego dnia, przed podaniem pokarmu trzeba sprawdzić czytość miseczki- szynszyle lubią sikać do środka. Oprócz tego w klatce szynszyli musi znaleźć się świeże sianko. Można je także kupić w sklepie. Należy sprawdzić, czy sianko jest odpowiednio wysuszone-za suche może być niedobre, a zbyt mokre-śmiertelnie niebezpieczne. Najlepiel umieścić je w paśniku, wysoko, na półeczce albo po prostu w miejscu gdzie szynszyla nie będzie mogła go zalać. Nie należy samemu zbierać sianka, gdyż jest to niebezpieczne- złe wysuszenie, środki chemiczne stosowane w naszych ogródkach, niedozwolone rośliny (np. koniczyna czy osty).

Smakołyki

Szynszylkom można podawać także kolby, które są w sprzedaży w sklepach zoologicznych. Są one traktowane jako dodatki do pokarmu. Ważnym składnikiem szynszylej diety jest wapienko-także do kupienia, spotykane nawet w wielu smakach (w zależności od gustu: jabłkowe, marchewkowe).
Oprócz podstawowej karmy szynszylkom można dawać od czasu do czasu smakołyki(to jeden z lepszych sposobów oswajania;) do których zaliczają się (proszę wypróbowac wszystko...tylko nie naraz...i wybrać co najbardziej smakuje szynszyli):
kawałki suszonej moreli, jabłuszka,śliwki,daktyla, kukurydzy, rodzynki, orzechy włoskie, laskowe, ziemne, migdały, suszone płatki róży czy akacji( można suszyć, ale uwaga! Z akacji nadają się tylko kwiaty- liście i gałązki są trujące), suche plastry marchewki, słonecznik, suszone owoce berberysa, pyłek pszczeli.
Rodzynki w nadmiarze szkodzą, powodują otyłość, jednak pomagają przeciw zaparciom, słonecznik jako tłuszcz atakuje watrobę, jednak nadaje futerku zdrowy, lśniący wygląd. Dlatego też należy je podawać z umiarem(np. jeden orzech dziennie lub jeden plasterek suchej marchewki lub 5 pestek słonecznika itp.)
Powiem z doświadczenia: szynszyla zawsze wybierze to co lubi, a jest to mądre zwierzę (wbrew pozorom) i nie zje więcej niż może. Nie należy jednak przesadzać ze smakołykami, bo wtedy kończy się to chorobą.

Zioła

Nagietek suszone kwiaty

Można podawać suszone płatki nagietka lekarskiego lub dziurawca jednak ze względu na silne działanie tych ziół należy podawać je z umiarem. Kwiaty nagietka np. ma działanie przeczyszczające, co może w nadmiarze zaszkodzić szynszyli, jednak oprócz tego działają antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo i przeciwwirusowo.
Można podawać mniszek lekarski, z rozsądkiem, łyżkę suszu co trzy dni,bo jest moczopędny.
Podawałam także suszoną pokrzywę jako dodatek, zjadana jest ze smakiem.
Akacja (robinia akacjowa)działa także leczniczo - moczopędnie, rozkurczowo, żółciopędnie oraz łagodząco objawy alergii. Ale tylko kwiaty! Przypominam jeszcze raz, że pędy, owoce, korzenie, liście są trujące!

Pokrzywa

Pokarm mokry - także smakołyk

Należy podawać go mało, bardzo ostrożnie i powoli przyzwyczajać szynszylę do nowości, są one traktowane jako smakołyki, więc także nie należy z nimi przesadzać. Trzeba kontrolować czy szynszyla nie odkłada sobie gdzieś jedzenia na później, gdyż zapleśnieje, a zjedzone potem wywoła kłopoty żołądkowe. Poza tym nie należy dawać zbyt często słodkich owoców, gdyż jedna np. malina to duża porcja dla szynszyli i można wywołać u zwierzšt cukrzycę. Można podawać plasterki jabłka, moreli, mandarynki, nektarynki, śliwki, banana, arbuza, ogórków, marchewki, listki sałaty, kawałek selera, borówki amerykańskie, czereśnie, maliny. Kapusta powoduje wzdęcia - należy jej unikać.

..!!ZABRONIONE JEDZONKO!!..

Gruszki nie można podawać szynszylom, ani suszonej ani świeżej. Nie podawać też jarzębiny. Nie wolno podawać świeżej kukurydzy, ani sypanej, z puszki, ani w kolbach.
Chronić zwierzęta przed roślinami w doniczkach, wiele z nich może być trujących.
Robinia akacjowa jest trująca, wszystkie części rośliny, poza kwiatami. Z drzew (patrz drewno) wiele trujących jest wśród iglastych (żywice).
Koniczyna, osty także niewskazane.

Poidełko

Szynszyle muszą mieć stały dostęp do wody. Najlepiej kupić poidełka dostępne w sklepie, odpowiednio duże dla szynszyli.

To poprzednie poidełko mojego malucha...Kupne ze sklepu, plastikowe, teraz już zeżarte. Sprytnie przełożył pyszczek przez kratki i wysiepał dziurę w górnej krawędzi plastiku.

Dozwolone jest podawanie wody w misce, ale odradzam ten pomysł, gdyż szynszyla momentalnie brudzi siankiem, odchodami, jedzeniem, wiórami, dlatego też trzeba by zmieniać wodę dwa razy dziennie. W poidełku wodę należy zmieniać raz dziennie, najlepiej wieczorem, dokładnie myjąc poidełko.(w razie gdy szynszyla ma kłopoty pokarmowe, poidełko należy wyparzać). Woda musi być zimna. Dobrze jest w sklepie zakupić witaminki w płynie, które dodaje się do wody (zazwyczaj to 10 kropli co 3 dni, chyba że na pudełku jest inaczej lub sprzedawca nam objaśni). Poidełko mojej szynszyli jest zrobione z kupnego zakraplacza, jednak pojemnik na wodę jest po ziołach Bitnera- szklana buteleczka, gdyż poprzednie trzy plastikowe zbiorniki na wodę od kupnych poidełek zostały zjedzone(???). Należy być przygotowanym na taką fantazję naszego futrzaka.







Zamieszczam szałowe zdjęcia Pyszczkowego aktualnego poidełka. Było obłożone blachą, tak ona była prostokątna, a to są jego zęby. :/

Drewno

To osobny dział, bo szynszyle uwielbiają wszelkiego rodzaju drewno. Kredki ( uwaga, bobki robią się kolorowe- należy unikać).
Ołówki, mniam, mniam, tylko nie pokrywane jakimś świństwem, czyste drewno(np. ołówki z IKEI)
Patyczki po lodach, listwy (także podłogowe).
Należy podawać gałązki drzew, zarówno małe do zjedzenia jak i duże do skakania po nich i ścierania sobie zębów. Te małe powinny być wyszorowane szczotką i wysuszone w piekarniku - na gałęziach są często grzybki, pierwotniaki, ptasie odchody - trzeba gałązki dobrze wyczyścić.
Polecane drzewa: jabłoń, brzoza, wierzba, grab, lipa, leszczyna, grusza, buk
Nie polecane / trujące: iglaste, akacja, większość owocowych, cis, dąb, bez, jarzębina, jałowiec, jesion (?), klon, kasztan, orzech włoski, tuja, olcha.

Inne dziwne jedzonka

Zdjęcia ze strony Grażyny Kublik www.bialy_pegaz.webpark.pl

Do herbatki zasiadła szara eminencja Jabba, nadesłana przez Ewelinę.

Czasem pytacie, czy można dać szynszyli herbatę - cóż, nie jest to podstawa diety, ale jak szynszyla chce zamoczyć pyska w naszym kubku, to niech moczy, krzywda wielka się jej nie stanie - chyba że herbata gorąca. Zdecydowanie pozwalanie jej na wyjadanie cytryny albo fusów nie jest dobrym pomysłem.

Gdy podczas codziennej przechadzki, szynszyla nie zostanie odpowiednio przypilnowana, zacznie ona próbować poszczególnych części mieszkania, co może jej zaszkodzić. A więc pod zęby pójdą w pierwszej kolejności: chrupiące drewno, interesujące książki, smaczne kable, zasłonki, przyciski od pilota itd. Nie da się szynszyli odzwyczaić od gryzienia-to jej sposób na poznawanie świata. Na wolności zwierzę to obdarzone było instynktem, który mówił jej co wolno jeść, a co nie. U tych hodowlanych instynkt zaczął zanikać. Dlatego też z pokoju należy zabrać niebezpieczne "przekąski".