Zjawisko wrażliwości dermooptyczej

Praca dyplomowa, autor: Renata Rzeszutek


Spis treści:

Definicja

Teorie i hipotezy - działanie fizjologiczne

Teorie i hipotezy - właściwości fizyczne

Fenomeny dermooptyki

Nietypowe eksperymenty

Zjawiska związane z widzeniem skórnym

Odczuwanie wrażeń dermooptycznych

Czynniki wpływające na odbiór zjawiska dermooptycznego

Ćwiczenia praktyczne

Doświadczenia własne

Zakończenie

Bibliografia



Teorie i hipotezy - Działanie fizjologiczne

Liczne próby wyjaśnienia istoty działania zjawiska dermooptycznego nie doprowadziły jak dotąd do jednoznacznego wniosku. Jednak udało się wysunąć wiele interesujących hipotez zasługujących z całą pewnością na wnikliwe ich rozważenie. Opierają się one bowiem o rzetelną wiedzę z dziedziny fizyki, biologii i biochemii popartą licznymi badaniami wybitnych specjalistów. Wszystkie zdają się być prawdopodobne, a od pewności dzieli je tylko brakujący dowód na poparcie ich słuszności. Cechą wspólną wielu hipotez dotyczących widzenia skórnego jest fakt, że wszystkie odbierane wrażenia trafiają do ośrodka widzenia w mózgu, bez względu na to w jaki sposób były odbierane: czy przez siatkówkę oka, czy przez receptory skórne. Poparcia tej teorii dostarczyły badania dr Jozefa Goldberga. Stwierdził on, że u osób niewidomych z powodu uszkodzenia oczu lub nerwu wzrokowego można z powodzeniem rozwijać widzenie skórne, natomiast u osób z uszkodzonym centrum widzenia w mózgu nie ma takiej możliwości. W tych okolicznościach podobieństwo widzenia skórnego do normalnego widzenia jest uderzające. Wydaje się, że jedynym brakującym ogniwem jest odnalezienie odpowiednich receptorów w skórze, umożliwiających odbiór wrażeń zmysłowych innych niż w siatkówce oka (obecność w skórze tych ostatnich została wykluczona). Być może okażą się nimi mostki mikrokanalików zbudowanych z proteinowych cylindrów odkryte w komórkach naskórka. Dr Stuart Hamerhoff sądzi, że mają one zdolność do przenoszenia energii fotonowej poprzez transformację na sygnały elektryczne, przekazujące czytelne informacje neuronom sensorycznym. Przykładem dominującej roli ośrodka widzenia w mózgu w zjawisku dermooptycznym może być doświadczenie amerykańskich uczonych wykonane z młodą, doskonale widzącą kobietą. Jak wiemy wszelkie wrażenia czuciowe są odbierane przez korę zakrętu zaśrodkowego płata ciemieniowego mózgu (temperatura, ból, dotyk precyzyjny i nieprecyzyjny, wibracje), natomiast wrażenia wzrokowe odbierane są przez korę płata potylicznego. Podczas trwania eksperymentu badano aktywność poszczególnych części mózgu, stwierdzając jej zmienność w zależności od rodzaju wykorzystywanych receptorów. Kobiecie na okres pięciu dni zasłonięto oczy kilkoma warstwami filtrującej światło folii. Jednocześnie rozpoczęto z nią naukę czytania alfabetem Braille'a. Początkowo sprawiająca jej trudność zupełnie nowa sytuacja odbioru wrażeń zmysłowych, bardzo szybko zaowocowała wyczuleniem receptorów dotykowych, a co za tym idzie zmianę aktywności w mózgu na korzyść części ciemieniowej. Jednak po kilku dniach, gdy nauka zaczęła przynosić efekty pozwalające jej na płynne opanowanie czytania za pomocą dotyku, okazało się, że powróciła aktywność mózgu w części potylicznej odpowiedzialnej za widzenie, pomimo pozostawania nadal w ciemności. Z kolei po zakończeniu doświadczenia i "przywróceniu" kobiecie wzroku, gwałtowny wzrost ilości wrażeń optycznych spowodował zanik zdolności czytania alfabetem Braille'a. To interesujące doświadczenie wyraźnie wskazuje na związek normalnego widzenia z widzeniem dermooptycznym za pośrednictwem wspólnego rejestratora wrażeń zmysłowych.

Od dawna już zastanawiająca zbieżność działania fotoreceptorów optycznych i dermooptycznych zainspirowała badaczy radzieckich F. Czetina i A. Nowomiejskiego do ustalenia zbioru najważniejszych praw jednakowych dla obu zjawisk Jest to: świadome odbieranie barw i form graficznych, adaptacja do światła i ciemności, kontrast świetlny i chromatyczny, mieszanie kolorów, złudzenie optyczne, perspektywa optyczna, zjawisko Purkyniego. Zdolność widzenia skórnego posiadają oprócz człowieka pewne gatunki zwierząt. Na przykład ryby pozbawione oczu mogą odczuwać światło przez skórę lub bezpośrednio przez przezroczystą czaszkę ośrodkiem w międzymózgowiu, z którego w rozwoju zarodkowym tworzy się siatkówka oka. Nawet zwierzęta jednokomórkowe takie jak pantofelek, wykazują tendencje do płynięcia w kierunku światła zwaną fototaksją dodatnią. Dlatego też według profesora L. Wasiliewa, zdolność do reagowania na światło i barwę bez pomocy oczu jest cechą atawistyczną. Oznacza to, że możemy ją dziedziczyć nawet po bardzo odległych przodkach, mimo jej zaniku w toku ewolucji. Niezwykle interesująca zbieżność pomiędzy widzeniem prymitywnych zwierząt niższych a zjawiskiem podobnym do hamowania obocznego w widzeniu skórnym, znalazła swoje wyjaśnienie w badaniach nad siatkówką stawonogów. Okazało się, że istnieją trzy rodzaje komórek nerwowych odbierających bodźce od fotoreceptorów, które dzięki połączeniom z sąsiednimi neuronami przekazują sygnał o wzmożonej częstotliwości impulsów w zależności od zmiany oświetlenia. I tak komórki typu on - reagują na włączenie oświetlenia, komórki typu off - tylko na wyłączenie, natomiast komórki typu on -off - odpowiadają zwiększoną ilością impulsów zarówno przy przejściu od ciemności do światła jak i od światła do ciemności. Skutkiem tego najlepiej widoczne są brzegi sylwetki, granice między czernią a bielą w momencie przekraczania tej granicy. Dlatego też, obserwowane podczas ćwiczeń dermooptycznych u niewidomych dzieci, zjawisko łatwiejszego rozpoznawania sylwetek czarnych na białym tle przy wielokrotnym przekraczaniu granicy od bieli do czerni, a także wodząc ręką w obu kierunkach a nie tylko w jednym, zdaje się świadczyć o analogii opisanego powyżej procesu powstawania zjawiska hamowania obocznego z widzeniem skórnym.

W zjawisku dermooptycznym, podobnie jak w normalnym widzeniu ocznym występuje mieszanie barw. Podczas doświadczenia z Bogną Stefańską, położone 40cm poniżej szyby dwa stykające się ze sobą prostokąty o barwie żółtej i niebieskiej, dziewczynka określiła jako "coś zielonego". Z kolei Róża Kuleszowa dotykając palcami niebieskiego kwadratu oświetlonego czerwonymi promieniami uznała go za fioletowy, podobnie jak widzący go wzrokiem eksperymentator. Czynnikiem o istotnym znaczeniu w rozpoznawaniu dermooptycznym przez powierzchnię szyby jest kierunek padania światła. Jedynie przy oświetleniu rozproszonym Bogna lokalizowała kreskę na szkle dokładnie ponad kreską znajdującą się o 25cm niżej, pod szybą. Natomiast przy świetle padającym pod kątem do będącej przedmiotem testu kreski, zawsze miejsce odczucia dermooptycznego przesuwało się w kierunku przeciwnym do kierunku padania światła. Kolejnym doświadczeniem wskazującym na powinowactwo wrażeń dermooptycznych z widzeniem ocznym jest uzyskanie zupełnie innego złudzenia optycznego przez ustawienie nachylenia szyby, pod którą znajduje się prostokątny kawałek błyszczącej folii aluminiowej na białym tle. Gdy padające światło odbijało się w kierunku osoby badającej, to znaczy Bogny Stefańskiej, była ona przekonana, że "jest tam coś jaśniejszego od białego papieru", a kiedy zmieniono kąt nachylenia szyby rozpoznała ten sam prostokąt jako "coś ciemnego". Ostatnim prawem optycznym uznanym za jednakowe zarówno dla widzenia ocznego jak i dla widzenia skórnego jest zjawisko Purkyniego. Polega ono na zaburzeniu percepcji jasności barw przy słabym oświetleniu. W normalnym widzeniu podczas adaptacji oczu do zmierzchu światło o krótkiej długości fali na przykład niebieskie jest postrzegane jako jaśniejsze niż światło o długiej fali na przykład czerwone. Także w eksperymentach bezdotykowego rozpoznawania barw i kształtów przez niewidomych istotnym czynnikiem okazało się natężenie światła. Przy słabym sztucznym oświetleniu rozpoznanie konturów rysunku przykrytego warstwami bibuły, nastąpiło dopiero po zdjęciu tylu warstw przesłaniających, aż rysunek znalazł się na pograniczu widzialności dla wzroku. Z kolei zastosowanie oświetlenia trzykrotnie silniejszego spowodowało rozpoznawanie barw na znacznie większą odległość - nawet do 90 cm. Jednocześnie zaobserwowano, że w oświetleniu niebieskim, kolor niebieski jest dużo łatwiejszy do zidentyfikowania. Przy tak słabym świetle, że osoby widzące nie mogłyby rozróżnić kolorów, Bogna Stefańska z zawiązanymi oczami potrafiła prawidłowo oddzielić czerwone karty od innych kolorowych kart, których barw już nie umiała nazwać. Na podstawie licznych badań stwierdzono, że widzenie skórne słabnie w świetle przyćmionym i zupełnie zanika w ciemności (z wyjątkami).









Praca chroniona prawami autorskimi


| Linki | Współpraca |
| Copyright by Gabinet Jaspis | Powered by lh.pl | Design & Code by Shil |