Zjawisko wrażliwości dermooptyczej

Praca dyplomowa, autor: Renata Rzeszutek


Spis treści:

Definicja

Teorie i hipotezy - działanie fizjologiczne

Teorie i hipotezy - właściwości fizyczne

Fenomeny dermooptyki

Nietypowe eksperymenty

Zjawiska związane z widzeniem skórnym

Odczuwanie wrażeń dermooptycznych

Czynniki wpływające na odbiór zjawiska dermooptycznego

Ćwiczenia praktyczne

Doświadczenia własne

Zakończenie

Bibliografia



Fenomeny dermooptyki

Badania nad wrażliwością dermooptyczną wyłoniły grupę osób wykazujących ponadprzeciętne zdolności w tej dziedzinie. Omówienie wyników tych badań pozwoli prześledzić proces ujawniania się ich zdolności, zakres i różnorodność wykazywanych umiejętności oraz specyficzne sposoby reagowania dla poszczególnych osób. Do najlepiej poznanych i opisanych fenomenów dermooptycznych należą :

1. Róża Kuleszowa z Niżnego Tagilu ( ZSRR )

2. Bogna Stefańska

3. Patrycja Stanley z Michigan ( USA )

4. Mary Wimberley z Los Angeles ( USA )

5. Nadia Łobanowa ze świerdłowska ( ZSRR )

Róża Kuleszowa pracowała w szkole dla niewidomych i przez sześć lat wytrwale ćwiczyła po 6 godzin dziennie. Nasilenie zdolności dermooptycznych nastąpiło po zapaleniu mózgu na tle reumatycznym i pojawieniu się epilepsji. Po raz pierwszy dwudziestoletnia wówczas Róża zademonstrowała swoje umiejętności leczącemu ją neurologowi, Jozefowi Goldbergowi. Potrafiła z zawiązanymi oczami, jedynie wodząc trzecim i czwartym palcem prawej dłoni po powierzchni, określać kolory, odczytywać drukowany tekst z gazet i książek, opisywać wygląd osoby na zdjęciu fotograficznym, podawać treść rysunku a nawet znaczka pocztowego. Rozpoznawała też kolory skrawków papieru umieszczonych w kopertach, kłębków nici, ubrań i rożnych przedmiotów podsuwanych jej przez naukowców. Bez przeszkód doznawała wrażeń skórnych także przez folię i szkło, ale co ciekawe zanikały one w ciemnościach. Podczas dotykowego rozróżniania barw i kontrastów występowało u Róży odczucie kolorów jako kropek, kresek lub linii falistych z jednoczesnym wyobrażeniem wzrokowym. Jej niezwykłe umiejętności zostały jako pierwsze gruntownie zbadane w warunkach kontrolowanych. Najpierw w 1962r. przez wspomnianego już dr Goldberga, który zainteresował nimi uralski oddział Wszechzwiązkowego Towarzystwa Psychologicznego, potem przez neurologa dr Szefera w Klinice Psychiatrycznej w świerdłowsku, następnie przez dr Abrama Nowomiejskiego w pracowni psychologii Instytutu Pedagogicznego w Niżnem Tagilu, na koniec przez profesorów M.Smirnowa i M. Bongarda w Instytucie Biofizycznym Akademii Nauk ZSRR w Moskwie. Rozgłos wokół Róży Kuleszowej omal nie spowodował całkowitej utraty jej genialnych zdolności. Zaproszona do udziału w kabarecie, popełniła błąd usiłując spełnić wymagania organizatorów i wykonać przeznaczone dla niej zadania pod presją oczekiwań publiczności, pomimo własnej niedyspozycji. Przyłapana na nieudolnej próbie podglądania przeżyła atak epileptyczny i całkowicie straciła zdolność widzenia skórnego. Na szczęście z pomocą przyszli jej profesorowie Smirnow i Bongard, a także dr Gellersztajn i po wielu miesiącach żmudnych ćwiczeń udało się jej powrócić do poprzedniej wrażliwości dermooptycznej. Kuleszowa wzięła udział w wielu eksperymentach mających na celu przybliżenie mechanizmu powstawania zjawiska wrażliwości dermooptycznej. Współpracując z badaczem Aleksiejem Leontiewem ze 100% skutecznością odgadywała kolor światła padającego na jej skórę czy to przez szczelinę w blacie czy też przez specjalny okular zasłaniany opuszkiem palca ( emitowano światło o różnej długości fal). Odczytywała też napisy wykonane atramentem sympatycznym ( mleko z dodatkiem cukru i soli ) na białym papierze bez dotykania go z odległości ok. 1,5-2,0cm. Badania te przyczyniły się do sformułowania elektromagnetycznej hipotezy reakcji skóry na światło, o której będzie mowa w dalszej części pracy.


Bogna Stefańska wg oceny Kliniki Okulistycznej Wojskowej Akademii Medycznej miała doskonały wzrok. Jako dziesięcioletnia dziewczynka wykazywała bardzo dużą wrażliwość dermooptyczną, a prowadzone z nią próby trenowania spowodowały jeszcze jej pogłębienie. Początkowo rozwijaniem jej zdolności poprzez ćwiczenia zajmował się Lech Emfazy Stefański, ojciec dziewczynki, który zainicjował eksperymentalne badania nad widzeniem skórnym w Polsce. W 1973 r przeprowadzono z Bogną wiele prób zarówno w warunkach domowych jak też w pracowniach naukowych i medycznych, których wyniki były przedstawiane i demonstrowane na posiedzeniach Polskiego Towarzystwa Cybernetycznego w Warszawie. Początkowo dziewczynka dotykając kart, pionków warcabów i kolorowych kawałków celofanu potrafiła odróżniać barwy czerwone od niebieskich, a potem także zielone. W miarę postępu rozwijanych zdolności określała położenie, kolor oraz kształt barwnych figur umieszczonych pod szkłem. Po trzech miesiącach systematycznych ćwiczeń czytała już napisy z kilkucentymetrowych liter początkowo czerwonych na niebieskim tle, potem czarnych na białym tle. Najmniejsze czytane przez nią litery miały 4 mm wysokości. Kolejny etap treningu prowadził do rozróżniania barw i położenia obiektów na odległość, drogą stopniowego oddalania ich od szyby. Progiem rozpoznawania dla kreski o wymiarach 1x 20 mm okazało się być 25 cm, przy czym z odległości 20 cm lokalizowała ją bez wahania, powyżej tej odległości z trudnością. Bogna odczuwane różnice w barwach określała jako różnice temperatury od "najcieplejszej" do " najzimniejszej" w kolejności : czerń, karmin, cynober, żółcień, zieleń majowa, błękit, zieleń szmaragdowa, biel. W okresie szczytowego rozwoju wrażliwości dermooptycznej dziewczynki, przeprowadzał z nią doświadczenia Krzysztof Boruń. W celu ustalenia, czy tylko wrażenia temperaturowe decydują o prawidłowości rozpoznania dermooptycznego przeprowadził on z Bogną bardzo interesujący eksperyment. W szeregu unieruchomionych szklanek, wypełnionych wodą o rożnej temperaturze, umieścił szklanki bez wody wyłożone wewnątrz czarnym lub białym papierem. Chciał sprawdzić, czy dziewczynka kierując się subiektywnym odczuciem temperatury pomyli szklankę z wodą ze szklanką wyłożoną papierem. Okazało się, że mimo odczuwania przez Bognę identyczności temperatur szklanki z białym papierem i szklanki z wodą o temperaturze 26,2"C, a także szklanki z czarnym papierem i szklanki z wodą o temperaturze 26,7"C, potrafiła ona bezbłędnie odróżnić , w której szklance znajduje się woda, a w której papier. Wynik ten wskazywał jednoznacznie, że na odbiór paraoptyczny muszą mieć wpływ także inne wrażenia dotykowe niż temperatura. W tych okolicznościach Boruń podjął próbę ustalenia zdolności rozdzielczej widzenia skórnego dziewczynki, związanej z odczuwaniem "faktury" odmiennej dla różnych barw. I tak na przykład, chociaż odcienie koloru niebieskiego i żółtego miały dla Bogny jednakową temperaturę, to z łatwością je odróżniała, gdyż żółty był "bardziej szorstki", a niebieski zawsze "gładki". Kolor czarny działał "hamująco", a biały był "bardziej śliski". Podczas prób wyczuwała czarny pasek na białym tle o minimalnej szerokości 0,5 mm, natomiast biały pasek na czarnym tle dopiero 1,5 mm szerokości. Podobnie było z obliczaniem kresek rozrzuconych na kontrastowym kolorze tła. Białe kreski na czarnym tle liczyła znacznie dłużej niż czarne kreski na białym tle. Rozwój wrażliwości dermooptycznej u Bogny Stefańskiej był wyjątkowo szybki i bardzo obiecujący. Niestety wraz z pojawieniem się fizjologicznych objawów pokwitania u dziewczynki, nastąpił całkowity jej zanik.

Patrycja Stanley posiadała zdolność odczuwania światła palcami nawet przez gumowe rękawiczki. W 1964r jako niemłoda już osoba, została "odkryta" i poddana licznym doświadczeniom przez amerykańskiego psychologa, profesora dr Richarda Youtza. Stwierdził on, że u pani Stanley występują wrażenia dermooptyczne również w ciemności, przy oświetleniu jedynie promieniami podczerwonymi.


Mary Wimberley straciła wzrok w dzieciństwie po wielu chorobach i operacjach oczu. W 1971 roku, gdy zgłosiła się do profesor Telmy Moss z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, była już zupełnie niewidoma i uczyła dzieci pisma Braille'a. Jej brak wiary we własne możliwości nauczenia się widzenia skórnego, spowodował przeciąganie czasu mozolnych ćwiczeń na długie miesiące, zanim pojawiły się pierwsze sukcesy. Mary nauczyła się rozróżniać barwy przedmiotów z papieru, tektury, plastiku, a szczególnie dobre wyniki uzyskała przy rozróżnianiu koloru nylonowych spodenek kąpielowych. Opanowała umiejętność czytania cztero centymetrowych czarnych liter na złotym tle. Mimo trudnych początków, wynik badań przedstawiony przez prof. Telmę Moss na Kongresie Badań Parapsychologicznych w Edynburgu zaledwie po jednym roku ćwiczeń okazał się bardzo zadowalający. Statystycznie prawdopodobieństwo uzyskania takiego wyniku na drodze przypadku wynosiło 1 do 5 milionów.


Nadia Łobanowa miała osiem lat, gdy rozpoczęła trening wrażliwości dermooptycznej pod kierunkiem dr Jakoba Fiszelewa w Laboratorium Tyflotechnicznym w świerdłowsku Niewidoma dziewczynka już po kilku dniach potrafiła bezbłędnie odróżniać kolory światła padającego na jej dłonie, początkowo tylko czerwony od zielonego, a w kilka tygodni później wszystkie kolory tęczy. Potem nauczyła się rozpoznawać kolory papierów, nawet gdy były umieszczone pod szybą. Największą trudność sprawiało jej rozróżnianie kształtów liter. Dopiero po wielu tygodniach nieudanych prób przeczytała swoje pierwsze słowo: mir.

Zjawisko wrażliwości dermooptycznej ujawniło się spontanicznie u kilku osób znanych z wybitnych uzdolnień psychokinetycznych, które nigdy nie wykonywały żadnych ćwiczeń w tym kierunku. Należałoby tu wspomnieć o Ninie Kułaginie, Władimirze Iwanowie Safonowie i Borysie Jermołajewie. Każdy z nich obserwował u siebie zjawisko widzenia skórnego niezależnie od innych wykonywanych w ramach eksperymentów działań telekinetycznych lub bioenergetycznych. U Niny Kułaginy zdolność rozróżniania dotykiem w ciemności barwy kłębków wełny pojawiła się wcześniej niż uzdolnienia psychokinetyczne. Natomiast Borys Jermołajew postrzegał kolor kart w nie rozłożonej talii i sortował je bez dotykania w zasadzie równolegle do rozwiniętych zdolności zawieszania przedmiotów pod ręką. Z kolei Władimir Safonow był przede wszystkim fenomenem diagnostycznym. Odbierał doznania płynące z wnętrza żywego organizmu jako swoiste odczucia polowe. Szeregował je według własnych kryteriów oceny jako subiektywnie zróżnicowane wrażenia czuciowe na przykład: intensywnie promieniująca dziura przy nowotworze, blizna przy wrzodzie żołądka, rozmazana warstwa przy nieżycie dróg oddechowych. Jednocześnie wykazywał on zdolność widzenia skórnego w postaci rozróżniania granic stykających się ze sobą kolorowych kwadratów umieszczonych pod nieprzezroczystą przekładką.









Praca chroniona prawami autorskimi


| Linki | Współpraca |
| Copyright by Gabinet Jaspis | Powered by lh.pl | Design & Code by Shil |